"Bo czasami Bóg sprawia nam niespodziewanki, a my się zupełnie ich nie spodziewamy..." ;) kiedyś tą "mądrość" sama wymyśliłam. i pasuje teraz idealnie to zdanie.
1. Nigdy nie iść na spacerek jak jest zimno, leje i w ogóle nie wychodzić wtedy z domu najlepiej ;/
2. Dołująca pogoda, dołujące wszystko, dołujący dzień w ogóle cały na nie !
3. Kolano mnie boli...:(
4. Źle mi... cholernie. Może najlepszą rzecz jaka dziś zrobię to się porządnie wyśpię. Pójdę spać, o ile o tej porze zasnę(raczej nie)
Ale.. miało być o relacjach. To będzie krótko, bo nie ma co pisać.. Dlaczego tak jest, że osoby, które chcielibyśmy żeby zniknęli z naszego życia, żeby ich nie było-są, a ci, których potrzebujemy, bardzo lubimy-znikają bezpowrotnie...? Znów uciekam od ludzi, ucinam relacje, nie szukam kontaków, czyli powtórka z rozrywki, bo to już było ;(
A przecież było już tak pięknie momentami...
"nie, nie zadroszczę szczęściarzom, tylko mi czasem tak przykro.
W zimne, samotne wieczory nieraz myśl taka kołacze, ze mnie wśród innych wybrałeś,a le troszeczkę inaczej..."
"Ostatni raz, gdy rozmawialiśmy pamiętam obiecałem bardzo się poprawić teraz szeptam, martwie mnie to, że mam słabą wolę. czy w górze jest tak ciężko jak tu na dole?? czy tam aniołowie płaczą, czy mają dobrze?"
"nie od deszczu mokre lecz od łez..."
"Zabieram marzeń garść na drogę, myśl o wolności i pogodę, ducha, co wzrasta z każdym dniem"
Bo jest nijak. Właśnie tak, dziwnie, inaczej, objętnie, źle. I wcale bym się nie zdziwiła gdyby mnie dziś auto przejechało..., albo coś podobnego, ale cudem tak się nie stało.
Można się rozpłynąć, albo zniknąć ?? na jakiś czas chociaż. no właśnie. o to chodzi, że nie można. a szkoda, bo tak bardzo tego potrzebuję teraz. jak nigdy, no coż, może schowam się gdzieś, gdzie nikt nie będzie nic ode mnie chciał, do mnie nic mówił, o nic pytał, uśmiechał się, zagadywał, tłumaczył że to mine, mówił że bedzie ok i że sie wszystko ułoży... gdzie będę sama, ale jest problem od siebie też bym chciała uciec, ale nie da się niestety.. i to jest właśnie najgorsze.
żebym była choć w pewnym stopniu taka jaką mnie widzą ludzie.. a tu.. mówią mi że jestem taka, a ja tego zupełnie nie czuję, w środku mnie siedzi ktoś zupełnie inny niż na zewnątrz. i to jest zdecywodwanie niedobre.
PS. dziś było w Ewangelii " Szczęśliwe oczy wasze, ze widzą i uszy wasze, ze słyszą" - chciałabym znów to poczuć, tą wdzięczność za życie i za wszystko, za każdą rzecz nawet drobną, którą jeszcze tak niedawno czułam i była mi bliska. Cóż--rzeczy zmieniają się, ale dlaczego tak szybko i zawsze na gorsze?
Ehh życie gdybyś ty miało mordę to byśmy sobie inaczej porozmawiali..:/
"Bez Ciebie płynie czas i nie ma w sobie nic, głupi traf, gorszy czas znów nie ma po co żyć..."
Dzisiaj 2 piosenki, które usłyszałam wczoraj
"Tak dużo mi uciekło, umarło za życia, za duzo mi uciekłooo !!
Mogę się zmienić, moge zrozumieć po co tutaj jestem, ile mnie potrzeba, pomóż mi zapomnieć, kontrolowanie nie myślenie, nic nie robienie..."
"Jak ma dalej biec? Gdy każdy krok przynosi cios, dociska do ziemi. Jak odnaleźć się? Gdy cały świat bez końca mówi mi jak mam być. Jak powiedzieć, zże nie mam ochoty rzucać się w ten ściek, że w końcu chcę wybrać to, co wiem, ze nie zabije mnie. Otwieram oczy-świat wokół goni mnie, czuję sie jak cel, ciągle słyszę śpiew tych mądrych głów, słodkich ust. Prześcigają się w dawaniu rad jak żyć mam ja, kim być mam ja, nie przestają gadać choć do powiedzenia nikomu nigdy żaden z nichg nie miał nic, tyle bzdur, nie słucham-tracę swój czas. Tak wiele krętych dróg-każdy twerdzi, że wie lepiej ode mnie ktorą ja ma pójść, a wystarczy że zrobię krok by zobaczyć w lustrze twarz której nie chcę znać, nie chcę już czuć się tak jkaby walił się cały mój świat. zamiast sterty bzdur-przyszedł czas idę tam gdzie odnajdę szczęście na zawsze. Zamykam oczy otwieram serce-tak teraz widzę dużo więcej, widzę jak wiele kłamst zalewa mnie, przyszedł dzień, przyszedł w końcu ten dzień. Czas rozszyfrować światowej paplaniny ściek-ich słowa mogą być piękne, ale niosa tylko śmierć. Kto to wie ma szansę nie dac się omotać nie dać zamknąć się w kokon z którego trudno wyrwać się. Gdzie jest prawda? szczęśliwy kto wie. Ja wielu nie miałbym pytań, odpowiedzi szukać chcę. Własnego serca raczej nie da się oszukać, pora się wsłuchać w jego głos, odnaleźć skąd przychodzi on. Kto szuka nie zmuszony-znajdzie sam, tak to jedyna gwarancja, bo gdy ciężki przyjdzie czas jedyne wyjście to opierać się o skałę. Niech świat opowie co chce już dzisiaj wim co wybrałem. Teraz wiem jaką wybrałem drogę do szczęścia zaprowadzi mnie. koniec tej niewoli wreszcie wolność mam. Tak mija czas, zachodzi dzień, a ja-bezpieczny. Wybrałem sam."
Szczęście-to prawdziwe , wieczne i wielkie pochodzi od Boga, a na ziemi mamy tylko namiastki tego szczęścia i do niego dążymy w taki czy inny sposób dokonując dobrych albo często błędnych wyborów. Bo tak naprawdę żeby pójść za Jezusem trzeba sprzedać wszystko co się ma, a jest to tym bardziej trudniejsze im więcej mamy nie tylko rzeczy materialnych ale i uznania w świecie, znajomości, ulubionych nawyków itp... Trzeba mieć radykalną odwagę by się całym sercem oddać Jezusowie, wszystko tak do końca. "Jakże miłuję prawo Twoje Panie"
Bo chyba nie chcę obudzić się pewnego dnia i stwierdzić, ze tak naprawdę to wszystko jest po nic, że się zapętliłam we własnej sieci i ze jest za późno, by przebaczyć, podać rękę, zadzwonić, wysłać smsa, porozmawiać, przytulić, oddychać, cieszyć sie, żyć, kochać, marzyć.. za późno. że umarłam za życia i zmarnowałm życie, straciłam młodość i życie uciekło mi przez palce. nie chcę chyba.. nie chcę. zdecydowanie nie. Ale dopóki żyję, dopóki moge wszystko zmienić. "Dzisiaj jest pierwszy dzień z reszty twojego życia, chyba że jest to dzień twojej śmierci, niekoniecznie fizycznej, ale duchowej..."
mimo wszystko
"Kto odpowie gdzie się podziało to co łączy, kto nam zamknął oczy? Przestałem widzieć Cię, zamknąłem swoje drzwi. Wiem jedno bez Ciebie wciąż trudno nam o krok, wiec to nie koniec, bez Ciebie ja... nic nie jestem wart.
Bez Ciebie płynie czas i nie ma w sobie nic, głupi traf gorszy czas znów nie ma po co żyć..."
Św. Maria Magdalena-niewątpliwie bliska mi postać. Chciałabym kochać tak jak ona.
"Św. Maria Magdalena pierwsza zwiastunka wielkanocnej radości, rozpoznała Pana w ogrodzie dopiero wówczas, gdy zwrócił się do niej po imieniu. Można o niej powiedzieć, ze jest patronką tęsknoty za Bogiem i wdzięczności za odpuszczone grzechy. Jezus zwraca się do każdego z nas po imieniu i zaprasza nas do intymnej bliskości z Nim w Eucharystii." [o. Łukasz Kubiak OP]
"Gwiazdo Magdali, szczęśliwa niewiasto
Sławimy ciebie uroczystym hołdem
Chrystus cię złączył ze sobą najściślej
Miłości więzią.
On cię uwolnił spod władzy demonów
Straszliwą dla nich mocą uzdrawiania
Pełna wdzięczności przyjmujesz radośnie
Okowy wiary.
Odtąd rozkwitła potęga miłości
Przy stopach Mistrza miejsce ci wskazuje
Za Nim podążasz i służysz gorliwie
z serdeczną troską.
Płaczesz nad Panem przejęta żałością
Do końca wierna stoisz obok krzyża
Łzami obmywasz pokryte ranami
Najświętsze ciało.
Spraw niech miłość zwycięska Chrystusa
Nam też da udział w tej niebieskiej chwale
Abyśmy wspólnie wielbili na wieki
Dobrego Pana. Amen"
[hymn z Nieszporów, bardzo mi się podoba]
cudna piosenka "że mnie ocalisz bardzo ci wierzę"
...
"nocą bywa najciekawiej
kiedy już senne myśli krążą
lubię cholernie nocną ciszę
bo wtedy życie nie przeszkadza
nic nie przeszkadza..."
a ja
"Przed siebie wyjść i biec, zostawić świat tak jak jest. Uwierzyć w najpiękniejszy sen, okruchem nieba wzruszyć się. Czasami jestem poza zasięgiem całego świata, ludzkich spraw, wtedy przez chwilę wiem po co żyję i tylko cisza przy mnie jest... Zatrzymać czas, na chwilę zapomnieć się i śmiać:) Zatrzymaj się i spójrz jaki ten świat piękny jest!"
miało mnie nie być, wiem, ale.. chwilowo jestem i dzielę się radością
„Dusza moja radością śpiewa energią nową opiewa tryskam rozpromieniona pełna wrażeń, natchniona I cieszę się bez końca w blasku zachodzącego słońca i jestem zawsze gotowa zachwycać sie na nowo”
"Cieszę się... ...bo rzeczywistość jest o wiele piękniejsza niż moje wyobrażenia o niej.Cieszę się, gdy natura obdarza mnie spektaklem, który wydaje mi się tylko wspaniałym snem. Jestem wdzięczny, kiedy ktoś zaskoczy mnie swą nieoczekiwaną dobrocią i życzliwością. Jestem szczęśliwy, gdy jakieś zdarzenia lub spotkania stają się emocjonujące i interesujące - czego wcześniej nie przewidywałem.Cieszę się za każdym razem, gdy zaskoczony stwierdzam, że życie jest lepsze, niż przypuszczałem!
Cieszę się... ...bo jest Ktoś, przy kim mogę być sobą. Mogę opowiadać o moich marzeniach, pragnieniach i nadziejach, a także o zwariowanych pomysłach. Mogę płakać i śmiać się głośno. Mogę przetoczyć się przez pokój w szalonym tańcu. Mogę być szczęśliwy i nieszczęśliwy, pewny siebie i zupełnie z siebie niezadowolony. Nie muszę wkładać maski, lecz mogę być taki, jaki naprawdę jestem i jaki w danej chwili się czuję.
Cieszę się... ...bo mogę postanowić, że będę szczęśliwy w tym szarym dniu. To nie istotne, czy dzisiaj pada deszcz, czy świeci słońce. Nieważne, czy cieszę się chwilą wolnego czasu, czy też mam przed sobą dzień pełen obowiązków. Wiem, że dzisiejszy dzień Bóg stworzył z myślą o mnie. Pragnę więc przyjąć ten dzień z wdzięcznością i chcę cieszyć się nim, a to, czego nie będę umiał zmienić, pragnę z ufnością zawierzyć Bogu.
Cieszę się... ...upływającym czasem. Cieszę się, że można ocenić wrażenia z przeszłości. Cieszę się zdolnością obserwacji i zadumy, rosnącym doświadczeniem i mądrością. Cieszę się, że można odetchnąć i uwolnić się trochę od niektórych problemów i spraw. Jest to radość tych, którzy w każdym wieku widzą nowy i dobry odcień życia. "
Dziękuję, dobranoc!
PS. życie czasami zaskakuje i bywa cudowne
"To jeden z tych dni kiedy nie mam sił. Teraz mi Ciebie najbardziej brakuje. Gdzie mam Cię szukać i dokąd ma pójść? Ty wiesz najlepiej czego potrzebuję."
...
Dzień zaliczony do tych, które chcę by się jak szybciej skończył... Nie to żebym narzekała, ale jest mi źle i to cholernie źle. Tak jakoś dziwnie...Ehh. Zadziwiające, zawsze jak jest dobrze, wręcz cudownie to się musi posypać. Wiem, że nic nie trwa wiecznie. A może to nie jest wcale tak bezsensu, bo przynajmniej nie jest nudno i drętwo, a życie jest dynamiczne i się zmienia. Może. "W życiu najlepiej kiedy jest nam dobrze i źle, bo kiedy jest nam tylko dobrze-to niedobrze. " [Ks. Twardowski] coś w tym jest, na pewno!
"jeszcze wczoraj to wszystko miało sens. tak chcę to wiedzieć, czy to wszystko co mam (choć niewielki) ma sens? "
"Wiesz, kiedy jest bardzo smutno to kocha się zachody słońca"
"..bo smutek rodzi się z czasu, który upływa a nie zostawia owocu" [Exupery]
...
"Przygniotło ją życie roztrzaskała kolano. Przytulona do kołdry zmawia pacierz pod ścianą. Uciekła z niej miłość i zgubiła się radość. Kiedyś śmiała się częściej dziś uśmiecha się rzadziej. To co dobre pamięta ze zdjęć. Anioł Stróż powyciągał sentymenty z szuflady. Serce je popękało..."
... "Dopóki jest w nas iskra nadziei to jeszcze wszystko może się zmienić. To co niemożliwe możliwym znów stanie się, gdy nie zabraknie ci odwagi, by na nowo znów próbować ocalić to, co zginęło mimo walki" ...
Lubię tę piosenkę... dodaje odwagi i szczególnie ten cytat zachęca do tego, by się nie poddawać, bo tak naprawdę nie ma sytacji bez wyjści, teoretycznie tak, a w praktyce różnie to bywa.
Właściwie to nie ma dziś nastroju na pisanie, właściwie to na nic nie mam. tak jakoś.. dziwnie, ale każdy ma przecież gorszy dzień... Bywa.
Jak dla mnie jest to najpiękniejszy psalm... zachwycił mnie jakiś czas temu i stale do niego powracam... niesamowite i wyjątkowe słowa --->Psalm 139
"Przeniknij mnie Boże i poznaj moje serce.. prowadź mnie drogą odwieczną"
"Jeśli świetym swoim życiem usuniesz naleciałości jakie pokrywają i krępują twoje serce, na nowo rozbłyśnie w Tobie piękno Boże" [św. Grzegorz]
"Piękno, które jest jakby zwierciadłem boskości, inspiruje i pobudza serca i umysły..." [Benedykt XVI]
I jeszcze piosenka z rekolekcji, na których byłam niedawno - czas niezapomniany, pełen cudów i piękna:)
Dzień dobry- to pozdrowienie, w którym jest także życzenie żeby ten dzień był dobry.
Dlatego życzę uśmiechu, żeby każdy dzień życia był piękny, dobry i cudowny. "Uśmiech to najpiękniejsza rzecz jaką można podarować drugiemu człowiekowi" tak ! uśmiecham się szczerze i z serca :-)
Dokładnie, bo przecież nie żyjemy sami dla siebie i nikt z nas nie może być samotnikiem.
"Relacje rodzą w nas pragnienie życia, a ich brak pragnienie śmierci"
"Warto inwestować w przyjaźń-choć czasem może sie to nie opłacać po ludzku, ale zawsze warto ! "
Tak, bo przecież ważne jest, żeby mieć obok siebie ludzi, z którymi można tak zwyczajnie pogadać, pobyć, pośmiać się, gdy jest źle to wyżalić. Mieć świadomość, że jest ktoś o mnie myśli i że są osoby, które ja mam w sercu, w pamięci. Przyjaciele, dobrzy ludzie, anioły... "Przyjaciele to cisi aniołowie, którzy pomagają nam stanąć na nogach, kiedy nasze skrzydła mają kłopoty z przypomnieniem sobie jak się fruwa." I ja się o tym przekonałam. W tym miejscu dziękuję z serca moim Aniołom, bez nich nie byłabym tym kim jestem i nie byłabym taka jaka jestem...
mimo wszystko to był dobry dzień !
Właściwie to mam je już od końca kwietnia, czyli jakieś 2,5 miesiąca ale co tam, wakacje mogą przecież trwać wiecznie... Szczególnie gdy jest to czas dobry, piękny i niesamowity. I nawet gdy okoliczności nie są sprzyjające (choć ostatnio nawet są, o dziwo) to jest świetnie. Nawet na studia się dostałam, w każdym razie od października studentka. I jestem szczęśliwa.
Wakacje cały rok ! :))
"Bez Ciebie zawsze nuda, a z Tobą jest przygoda " dokładnie tak ;)
Zrobiłam sobie dziś spacerki, żeby się uduchowić (bo Niedziela), opalić (bo jest słonko), przewietrzyć (bo tak) i dotlenić (bo zdrowo). No i przyjemne z pożytecznym połączyłam, choć więcej tu było przyjemnego ;) Najpierw Msza - kierunek Górka (jak dla mnie najpiękniejsze miejsce na świecie, cudowne, niesamowite, święte), potem łaziłam trochę nawet mi zeszło ale co tam w końcu są wakacje ! "W życiu piękne są tylko chwile i dlatego czasem warto żyć" oj tak!
Odwiedzinki rodzinki - w sensie pozytywnym , przyjechała kuzynka w ciąży, czy jak to się ładnie mówi w stanie błogosławonym, czyli szczęśliwym (chyba tak lepiej :) ) Oglądaliśmy płytę ze ślubu, wesela. I tak mi włączył znów motyw: ja już chcę mieć chłopaka, męża, kochanka. Kurde, ale to chyba nie dla mnie. Ale tak bardzo bym chciał żeby ktoś-no ten On właśnie przeniósł mnie przez próg w tych swoich męskich ramionach, przytulił, pocałował i w ogóle był... Ehh. Tylko gdzie ja takiego faceta znajdę, w sensie który mnie zachce. Starzeję się chyba, w końcu magiczną 20stką przekroczyłam już. No dobra, kończę, bo to sensu nie ma. Najmniejszego.
Niedawno przekonałam się i odkryłam o tym jak wielką mają moc słowa wypowiedziane z serca, nie muszą być nawet wielkie, kwieciste, czy niewiadomo jakie, ale są piękne, jeśli osoba je wypowiadające wie o czy mówi i mówi to od siebie, z serca. I to jest piękne odkrycie jak dla mnie, szczególnie, że takich słów doświadczyłam ! :) Dlatego jak wychodziła życzyłam Mamusi przyszłej wszystkiego dobrego dla niej i Dziecka. Mam nadzieję, że wszystko będzie jak najbardziej ok. Oby!
Swoją drogą to życie dziwne jest. Bardzo. Przecież Babcia bardzo by się cieszyła z nowego człowieczka w rodzinie i ja jej bardzo potrzebuję, Dziadka zresztą też, a ich już po prostu nie ma. A jeszcze tak niedawno byli. To niesprawiedliwe. Sentymentalnie mi się zrobiło jakoś tak.... Jakoś trudno. Trudno i źle mi z tym.
Właściwie to nie wiem dlaczego miesiąc mnie tu nie było. Jakoś tak, zawsze było coś co mi czas zajmowało. No, ale.. w końcu postanowiłam się zmobilizować. Bo w końcu życie jest zmianą, a gdy przestaniemy zmieniać się to przestaniemy żyć ! Tak więc. Jestem tu. Mam zamiar pisać.
Więc witam Cię pięknie człowieku, który to czytasz i pozdrawiam ! :)
Piosenka z pewnego blogu, który nie zainspirował do założenia swojego.
"Żadna korzyść zyskać świat, a duszę stracić więc... ruszam stąd jeszcze dziś, o wszystko gram, żeby żyć.
Chcę mieć wszystko, albo nic nie będę żyć na pół"